Za nami ogromne emocje związane z pierwszym dniem Drużynowych mistrzostw Polski. W Montowni Rozrywki najlepsza okazali się Piłaci, którzy o włos wyprzedzili gospodarzy z Warszawy. W 4-zespołowej dogrywce po 3. miejsce sięgnęła załoga Piątkowa Łódź. A już dziś przed nami ciąg dalszy i jeszcze więcej pokera – gramy cztery turnieje sit&go, w każdym walczy jeden reprezentant każdej z ekip. Jednym słowem: będzie się działo, a wieczorem poznamy ekipę, która wywalczy wielki puchar i tytuł Drużynowych Mistrzów Polski 2022.

Oto ostateczna kolejność czołówki w turnieju heads-up, o którym więcej przeczytacie tutaj:

  1. Piłaci
  2. Warszawa
  3. Piątkowa Łódź
  4. Pomorze 1 i Gorzów

Dziś zaczynamy walkę w turniejach sit&go

Oto zasady:

Stack startowy: 25 tysięcy
Poziomy blindów: 20 minut
CAP: 24 graczy (po 1 z każdej drużyny)
Punktacja: 24. miejsce – 1 punkt, 23. miejsce – 2 punkty i tak dalej aż do 10. Od 9. miejsca dodatkowe punkty bonusowe, aż do 110 za zwycięstwo.

13:00

No cóż, po wczorajszym trzęsieniu ziemi, jakie mieliśmy w turnieju, który zaczął się o 19, a skończył w porze śniadania, chyba nikt nie spodziewał się, że ruszymy punktualnie. Mała obsuwa więc nikogo nie zdziwiła, ale w końcu udało się ruszyć. I to od razu – z przytupem.
Jako pierwszy poleciał zawodnik ekipy A na kij nam ta nazwa. W trzeciej minucie pierwszego poziomu (100/100, czyli 250 BB) wsunął się z A7, dostał call od AK i było po zawodach.

Jeszcze ciekawiej było na innym stoliku, na którym drugi z graczy ekipy A na kij nam ta nazwa postanowił w każdym rozdaniu grać all-iny w ciemno. Cóż, dozwolone zagranie, choć nie zawsze profitowe. W tym przypadku były to miłe złego początki. Najpierw na sprawdzenie all-ina w ciemno zdecydował się gracz Byle do piątku Bydgoszcz. Zrozumiałe, bo miał A5s. Rywal pokazał 72, do którego zresztą skompletował fulla. Szybkie podwojenie nie oznaczało jednak zdjęcia nogi z gazu. Wręcz przeciwnie. All-iny dalej sypały się jak z rękawa. Raz przeszło, drugi też, nawet raz ktoś wyrzucił AJ do all-ina w ciemno! UTGKing z Warszawy takich oporów nie miał i kiedy zobaczył asa (z ósemką), natychmiast sprawdził. Rywal miał akurat całkiem nieźle, ale Q9 nie wystarczyło, bo as pojawił się już w okienku.

UTGKing

14:00

Pierwsza przerwa za nami, rozpoczynamy szósty poziom (500/1000). To znaczy, gracze rozpoczynają, choć oczywiście – nie wszyscy.

Najbardziej na pierwszych poziomach oberwały ekipy Byle do Piątku Bydgoszcz, Pomorze 1, Ostrów Wlkp., Kielce i A na kij nam ta nazwa, które straciły po 3 z 4 graczy. A tylko Warszawa wciąż gra w komplecie: UTGKing, Art, Adast i nowy gracz Zbiju, który zastąpił niedysponowanego Toma.

Część graczy – nie da się ukryć – wczoraj mocno pobalowała. Wielu naprawdę mocno się musiało sprężyć, żeby o 12 zasiąść do stołów. Jak wiadomo – Warszawa potrafi dać w kość. Najbardziej mrożącą krew w żyłach przygodę miał jeden z przyjezdnych graczy, który nad ranem wrócił do hotelu i przed pójściem spać postanowił coś skręcić i zapalić. Nagle zobaczył w okolicy mnóstwo policji i był przekonany, że ktoś na niego doniósł i będzie miał kłopoty. Dopiero potem został uświadomiony, że hotel, w którym nocował znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie rosyjskiej ambasady, co oznacza, że jest chyba najlepiej pilnowanym budynkiem w kraju…

Zbiju – rezerwowy z Warszawy wciąż w grze

Edit: Ostrów Wlkp. stracił wszystkich graczy i jest pierwszą ekipą, która ma już wolne. Ale – jak mówił baron Pierre de Coubertin – nie liczy się zwycięstwo, ale sam udział..

14:40

Lecą gracze jeden po drugim. Kończy nam się poziom 7. (600/1200). Odpadło nam już 47 graczy, czyli jesteśmy praktycznie w połowie. Nie ma już ani jednej kompletnej ekipy, po tym, jak odpadł Adast z Warszawy. Ścierał się raz, drugi i trzeci z Panem Janem z Drużyny Pana Jana Poznań. Aż w końcu doszło do starcia ostatecznego. Pan Jan otworzył za 2,5 tysiąca, Adast przebił do 8,5 i został sprawdzony. Na flopie JJ6 zawodnik z Warszawy zaproponował 10 tysięcy, a rywal szybko się zgodził. Po 4 na turnie akcja wyglądała już odwrotnie. Adast zaczekał, a Pan Jan postawił go na all-inie. Nastąpiło sprawdzenie, po którym okazało się, że Adast ma dwa outy, bo jego damy potrzebują wsparcia w walce z J10. Wsparcie jednak nie nadeszło i duża pula powędrowała do Poznania.

W przyrodzie jednak musi być równowaga i Warszawa także wygrała dużą pulę. UTGKing starł się z chipleaderem z Zielonej Góry, trafił nutsowego strita, za którego rywal zapłacił i na turnie, i na riverze. Inna sprawa, że po becie na river UTGKing rozpoczął swój legendarny trash talking. Gadał tak długo, że namówił rywala na call. Well played!

15:00

Odpadło już 50 graczy, co oznacza, że więcej niż połowa uczestników już albo gra turnieje czasowe, albo czeka na turniej za pięć dyszek re-buy o 17:00 (albo jedno i drugie). Kończymy siódmy poziom, zaraz wskakujemy na blindy 900/1800, czyli początkowy stack to teraz 14BB.

Szybki rzut oka na to, jak sobie radzą poszczególne ekipy (ilu graczy jeszcze gra z 4 początkowych):
Gorzów 1/4
Łódzkie Dziki 3/4
Łódź Piątkowa 2/2
Łódzkie Szwagry 2/4
Łódź Wtorkowa 2/4
Warszawa 3/4
Byle do Piątku Bydgoszcz 1/4
Drużyna Iwana Bydgoszcz 3/4
Piłaci 2/4
Bezlitosna Mandarynka Toruń 3/4
Wrocław Środa 3/4
Ultracjusze Poznań 2/4
All in boys Olsztyn 2/4
Pomorze 1 1/4
Pomorze 2 2/4
Drużyna Pana Jana Poznań 3/4
Jednorożce Zielona Góra 0/4
Ostrów Wlkp. 0/4
Wrocław niedziela 2/4
Smoki Kraków 2/4
Kielce 0/4
A na kij nam ta nazwa 1/4
Chełmskie Niedźwiedzie 2/4
Kings or Queens Białystok 3/4

Fajna karta płatnicza?

15:30

Jak wiadomo – dobra ksywka to połowa sukcesu. Podobnie jest z fajną nazwą zespołu. Mamy w rywalizacji kilka ekip o dużym poziomie oryginalności, jak choćby Ultracjusze Poznań, A na kij nam ta nazwa, czy Byle do piątku Bydgoszcz, czy Drużyna Pana Jana Poznań. Ale konkurencję pod tym względem bije na głowę Bezlitosna Mandarynka Toruń.

Gracze tej ekipy są aktywni, weseli i bardzo widoczni, bo występują w koszulkach z logo i nazwą zespołu oraz własnymi ksywkami. Przy jednym ze stołów gracze zaczęli się zastanawiać nawet, co oznacza widoczny na rękawie Tolka skrót BMT. Jeden z nich, obserwując grę doszedł go wniosku, że to skrót od “biję mocno turn”. I faktycznie, na boardzie 485 Tolek tylko sprawdził, ale po kolejnej 5 na turnie zagrał check-raise za 15 tysięcy. Był jednak usprawiedliwiony, bo akurat miał piątkę!

A sama historia Bezlitosnej Mandarynki jest nieco inna. – Kiedyś graliśmy turniej i kolega wypalił do drugiego: zniszczę cię, rozgniotę jak mandarynkę, będę bezlitosny. I jakoś tak już zostało – opowiada Tolek.

A co do braku litości: coś w tym jest. Cygi z tej ekipy mocno demoluje stolik i jest zdecydowanym chip-leaderem. Z gry odpadł na razie tylko jeden przedstawiciel toruńskiej ekipy.

Zaczynamy poziom 10. – 1,200/2,400.

15:50

Zaraz wskakujemy na blindy 1,500/3,000. Mamy już stoły finałowe we wszystkich sitkach.

UTG King – Warszawa
Narnia – Kings&Queens
Yanaz – Wrocław Niedziela
Wadom – Chełmskie Niedźwiedzie
Staciu – Łódzkie Dziki
Granat – Bezlitosna Mandarynka
Hucul – Gorzów
Szwagier – Łódzkie Szwagry
Chris – Ultracjusze Poznań

Granat – reprezentant Bezlitosnych Mandarynek na pierwszym stole finałowym

Drugi FT:

Cyr – Drużyna Iwana
Art – Warszawa
Bukowski – A na kij nam ta nazwa
Zgredoń – Łódź Wtorek
Greg – Piłaci

Trzeci FT:

Tolek – Bezlitosna Mandarynka
Mikhai – Wrocław Niedziela
Kamilkadze – Olsztyn
Zbiju – Warszawa
Błażej – Drużyna Iwana
Bolcik – Byle do piątku Bydgoszcz
Piolenty – Łódź Piątek
Mielny – Chełmskie Niedźwiedzie
Tess – Drużyna Pana Jana

I ostatni FT:

Cygi – Bezlitosna Mandarynka
Pan Jan – Drużyna Pana Jana Poznań
RAV – Smoki Kraków
Agnieszka – Kings & Queens
Starosta – Wrocław Środa

16:30

Na stole Cygiego i Pana Jana zostało już tylko troje graczy, bo odpadł RAV. Trochę na własne życzenie, bo sprawdził allina Cygiego z 87s i wpakował się pod ósemki. Potem ultra krótka Agnieszka dwa razy podwoiła się kosztem Cygiego (QJ lepsze od KJ po damach na turnie i riverze, a potem AQ lepsze od KJ). Chwilę potem Starosta z Wrocławia pożegnał się z grą na 4. miejscu i zostało nam już tylko top 3.

W międzyczasie postulujemy zmianę nazwy ekipy Kings & Queens Białystok, bo królowie odpadli, a honoru drużyny bronią dwie damy: Agnieszka i Narnia. Queens & Queens Białystok brzmi znacznie lepiej.

16:50

W grze mamy 21 graczy w czterech turniejach. Zaczął się 13. poziom blindów: 3,000/6,000.

Warszawa straciła dwóch graczy. Najpierw na 7. miejscu poleciał Zbiju, potem na 4. bardzo już skrócony Art, który dostawał od długiego czasu absolutne śmieci, w końcu sprawdził all-ina z [pzn]QdJd[/pcn], ale wpakował się pod walety Bukowskiego z A na kij nam ta nazwa. Co ciekawe, ta ekipa straciła trzech z czterech graczy na 1. poziomie, ale ostatni może to zawinąć.

Z Warszawy walczy UTGKing i jest liderem na stole. Wysadził przed chwilą jednego z shortów, kiedy do A8 trafił tripsa. Nie musiał zresztą nic trafiać, bo rywal miał tylko Q9. Na tym samym stole przed chwilą mieliśmy szalone rozdanie, kiedy starły się szóstki Stacia z Łódzkich Dzików z AK Hucula z Gorzowa. Na flopie spadł as, ale river przyniósł szóstkę. Hucul chwilę później odpadł i została ostatnia czwórka.

Hucul

17:30

Kolejne stoły skracają się coraz bardziej i raczej długo to już nie potrwa. Odpadł na 4. miejscu UTGKing, skrócony na trzy razy. Raz wsunął się z parą czwórek na flopie 653, rywal podniósł 76 i sprawdził. Skrócony UTGKing wpakował się potem z AQ pod asy Narni z Białegostoku, a chwilę później oddał resztę żetonów.

Chwilę później był już heads-up, bo Stacio odpadł na 3. miejscu. O zwycięstwo grają Narnia z Kings & Queens oraz Yanaz z Wrocław Niedziela.

Przy drugim stole walczą jeszcze Pan Jan z Drużyny Pana Jana, Agnieszka z Kings & Queens oraz Cygi z Bezlitosnej Mandarynki.

Ostatni heads-up to pojedynek Mikhaia z Wrocław Niedziela i Piolentego z Łódź Piątkowa.

Jeden turniej już się zakończył. Greg z ekipy Piłatów pokonał Zgredonia z Łodzi Wtorkowej, co wszystko wskazuje na to, że zapewni Piłatom zwycięstwo w Drużynowych Mistrzostwach Polski.

17:55

Yanaz szybko poradził sobie z Narnią i zapewnił sobie wygraną. Potem, po długiej walce Mikhail uporał się z Piolentym. Walka była zacięta, ten, który był shortem pięć razy z rzędu dawał radę się podwoić. W końcu Piolenty wsunął Q9 i nadział się na A9 u rywala.

Walka trwa jeszcze na ostatnim stole. Ciągle Pan Jan, Agnieszka i Cygi przerzucają się żetonami.

Bez względu na ostateczny wynik, końcowy triumf powędruje w ręce Piłatów. Drugie miejsce zajmie Warszawa, a trzecie Wrocław Niedziela, który dziś wygrał dwa turnieje.

Pan Jan z Drużyny Pana Jana

18:10

Koniec ostatniego turnieju. Pan Jan dzielnie walczył, ale koniec końców uległ reprezentantowi Bezlitosnej Mandarynki. Cygi był wprawdzie w opałach, bo rywal z Poznania miał walety, a on tylko A5, ale na turnie spadł as i było po zawodach. Niestety, Mandarynkom zabrakło kilku punktów do trzeciego miejsca w generalce. Podobnie było zresztą w przypadku Łodzi Piątkowej – gdyby Piolenty wygrał heads-upa, to jego drużyna skończyłaby rywalizację na trzecim miejscu. A tak – najniższy stopień podium zajmuje drużyna z Wrocławia. Zasłużenie, bo dziś wygrali dwa z czterech turniejów!

Piłaci odebrali już piękny puchar za zwycięstwo i zapowiedzieli, że na następnej edycji wystawią dwie ekipy.