Kilka minut temu wybiła godzina 17:00, mamy 27 czerwca a to oznacza, że właśnie otworzył się nowy klub pokerowo-bilardowy w Warszawie – Montownia Rozrywki Flop&Łuza!

Zapraszamy do śledzenia wydarzeń z turnieju inauguracyjnego na naszej stronie.

Trzeba przyznać, że lokal prezentuje się naprawdę okazale. Składa się z dwóch bardzo przestronnych sal. W jednej znajduje się 15 stołów pokerowych, druga zaś czeka na miłośników gry w bilard.

Bardzo dużo miejsca, wygodne krzesła i czerwony dywan – aż chce się tutaj grać w karty!

Całości dopełnia bardzo elegancki bar, w którym znajdziecie najróżniejsze trunki.

Tak prezentuje się to w praktyce:

Turniej rozpoczął się niemal punktualnie. Na razie odpalonych mamy sześć stolików, ale co chwila w lokalu pojawiają się nowi gości i dołączają do rozgrywki.

TAKIE WIDOKI TO MY LUBIMY!

Piękne kobiety, efektowne puchary i główny sprawca tego całego pozytywnego zamieszania, organizator rozgrywek Legalnego Pokera w Warszawie – Konrad Wnuk.

Teraz zejdźmy trochę na ziemię i wróćmy do głównego tematu dzisiejszej relacji – turnieju inaugurującego działalność lokalu Montownia Rozrywki.

W grze mamy już 55 graczy, którzy właśnie rozpoczęli rywalizację na trzecim poziomie blindów. Struktura jest bardzo deepowa, bo na start każdy ma do dyspozycji aż 40.000 w stacku. Nic dziwnego, że jak do tej pory nie zanotowano żadnego re-entry!

Do lokalu zjechali się również przyjezdni – są goście ze Szczecina, Wrocławia, Gdańska i Bydgoszczy.

Po trzech poziomach mieliśmy 20-minutową przerwę.

Organizatorzy zadbali o poczęstunek dla graczy i właśnie na salę z cateringiem większość z nich udała się podczas pierwszego break’u.

Sala turniejowa powoli się zapełnia. Gramy obecnie na szóstym poziomie blindów – 400/800, ante 800. W grze jest 68 graczy, którzy 8 razy skorzystali z opcji re-entry.

Wystartował również turniej czasowy, czyli nowa forma rozgrywek, którą od niedawna oferuje swoim graczom Legalny Poker.

Pojawili się również pierwsi chętni na rozgrywkę bilardową.

Apropo bilarda to do Montowni Rozrywki zawitał właśnie prezes Legalnego Pokera – Dawid Jędrzejczak, który prywatnie jest świetnym bilardzistą i na swoim koncie posiada między innymi tytuł Mistrza Polski.

Pamiątkowe zdjęcie założycieli rozgrywek Legalnego Pokera przy bardzo fajnej ściance Montownii Rozgrywki musiało się tutaj ukazać.

Do gry dołączyło kilkanaście kolejnych osób, które na turniej przybyły prosto z meczu Legia Warszawa – Piast Gliwice.

Sytuacja turniejowa prezentuje się następująco:

Zaczynamy poważną grę, bo właśnie końca dobiegła faza re-entry!

W rozgrywce zagrało 87 graczy.

Gracze udali się na przerwę, a zaraz po niej zaczynamy walkę o czołowe lokaty, nagrody i bardzo ładne pamiątkowe puchary.

Dużym zainteresowaniem cieszy się również gra w bilard, bo od dwóch godzin nie mam już wolnych stołów, a kolejni chętni muszą zapisywać się na listę rezerwową.

No i niestety mamy pierwszego pechowca, który 10 minut po fazie re-entry zakończył swoją przygodę z turniejem. Dwukrotnie jego TT na all inach pre flop okazały się za słabe. Najpierw jego oponent pokazał 99, a następnie QT – w obu przypadkach przeciwnicy trafili strita. GG!

Sytuacja turniejowa nabiera powoli tempa. Coraz częściej na sali słychać krzyki “seat open“.

W rozgrywce rywalizacja obecnie trwa na pięciu stołach, a to oznacza, że w turnieju została połowa uczestników.

Trzeba przyznać, że obsługa turniejowa stoi dzisiaj na wysokim poziomie. Wszystko przebiega zgodnie z planem, start turnieju był punktualny, a pokerzyści mają bieżącą obsługę kelnerską, która non stop krąży po sali i zbiera kolejne zamówienia do stolika. W takich warunkach gra się naprawdę przyjemnie. Do tego wszystkiego dochodzi bardzo elegancki lokal także powoli możemy już pokusić się o stwierdzenie, że inauguracja nowego klubu pokerowo-bilardowego wypada bardzo korzystnie. OBY TAK DALEJ!

Godzina 23:10 – 25 left.

Korzystając z okazji, że gra turniejowa ze względu na deepową strukturę nieco zwolniła, zaprezentujemy Wam bardzo efektowne puchary, które czekają na trzech najlepszych graczy. Ktoś będzie miał naprawdę fajną pamiątkę!

00:40 – aktualizacja

W turnieju głównym pozostało trzynastu graczy, którzy właśnie mają przerwę. Zdjęć stołów Wam nie wrzucimy z prostego względu. Nie wszyscy życzą sobie publikacji ich wizerunku i oczywiście musimy to uszanować.

Turniej wchodzi w decydującą fazę – niech wygra najlepszy!

Rozgrywka w turnieju witającym Montownię Rozrywki trwała niemalże 9,5h!

Przy 3left doszło do deal’a, a nagrodami i pucharami podzielili się:

  1. Arni
  2. Robal
  3. Miki

Ta trójka okazała się najlepsza w gronie 87 graczy i do domu wróci z bonami podarunkowymi oraz pięknymi pucharami, które z pewnością dla wielu graczy są dużo cenniejsze nagrody rzeczowe.

GRATULUJEMY i dziękujemy za śledzenie naszej relacji!