Turniej pokerowy “Pomoc dla Ukrainy” – relacja na żywo

0
1530

Cały świat jak umie wspiera Ukrainę w walce z rosyjskim agresorem. Miliony Polaków angażują się w niesienie pomocy sąsiadom z Ukrainy, udostępniając domy i mieszkania, oferując transport, wsparcie, pomoc rzeczową i dobre słowo. Środowisko Legalnego Pokera także chce się włączyć w tę pomoc. Punktualnie o 19 w Montowni Rozrywki (Warszawa, ul. Puławska 73/75) ruszamy ze specjalnym turniejem “Pomoc dla Ukrainy”. Za każdego Uczestnika organizatorzy przekażą sto złotych na rzecz pomocy uchodźcom z Ukrainy. Dodatkowe pieniądze są zbierane ze polubienia i udostępnienia oryginalnego wpisu z informacją o turnieju. Żeby było jeszcze ciekawiej – zapraszamy na relację tekstową na żywo z całego turnieju. Pracować dla Was będą Christina, Dżony i Nabonit.

Ekipa Montowni Rozrywki i Legalnego Pokera. Dzisiaj – w ukraińskich barwach

18:30

To oczywiście nie koniec atrakcji. Udział w turnieju potwierdziło kilku znakomitych gości, których będziemy przedstawiać na bieżąco. Żeby atmosfera była jeszcze gorętsza, organizatorzy proponują 50 procent zniżki na bar. Jednym słowem: będzie wesoło, emocjonująco i ciekawie. I na pewno głośno. A wszystko w szczytnym celu, zebrania jak najwięcej pieniędzy na pomoc uchodźcom z Ukrainy.

Zasady turnieju:

Wpisowe: 100 złotych
Stack startowy: 50 000
Levele: 20 minut
Re-entry: 12 poziomów
Add-on: możliwość dokupienia 100 000 żetonów za 100 złotych po 12 poziomie
Wsparcie dla Uchodźców:
– 100 złotych za każdego uczestnika turnieju (dodane przez Organizatorów – nie z puli nagród)
– 4000 złotych za 1000 polubień wpisu z informacją o turnieju
– 1000 złotych za 100 udostępnień wpisu z informacją o turnieju

18:50

Gracze powoli się zbierają, a Christina, nasza ukraińska przyjaciółka, przypina chętnym wstążeczki w ukraińskich barwach. Nikt nie powinien mieć wątpliwości po której stronie jest nasza sympatia.

19:20

Zaczął się drugi level, lada moment będziemy mieli cztery stoły, bo graczy ciągle przybywa. Motywacje są dość podobne: pomóc w słusznej sprawie, dobrze się bawić i sprawdzić jak smakuje specjalny szocik w ukraińskich barwach. No i przy okazji poszukać odpowiedzi na zagadkę matematyczną: ile to jest 40 procent alkoholu minus 50 procent na barze. Damy wam znać, jeśli zbliżymy się do odpowiedzi. Ale może się okazać, że zdania ekspertów będą podzielone, a wyniki eksperymentu mocno sprzeczne.

19:30

Wjechały pierwsze drineczki i od razu zakresy się nieco poszerzyły. Mamy też pierwszego pechowca, który musiał udać się do kasy po nową porcję żetonów. I żeby było ciekawiej, trafiło akurat na gracza z Ukrainy…
Dimka podniósł KK i trafił dobrego flopa w postaci 438. Żeby nie było nudno – trafił także rywala, chętnego do gry. Po serii przebić doszło do showdownu, na którym Micwol pokazał A5.
Turn był wprawdzie idealny dla Dimki, bo przyniósł K, ale river to 2 dająca rywalowi strita.
Aha, w razie pytań o frekwencję – właśnie odpalamy szósty stolik!

Micwol

19:40

Przy usadzaniu nowych graczy szybciutko wygenerowało nam się wyjątkowo akcyjne miejsce – stoliczek numer siedem. Trudno, żeby było inaczej, kiedy obok siebie siedzą Nabonit, Łyssy, UTGKing, Witek 55, Coher, Peter i FilipKot!
Tych dwóch zresztą starło się przed chwilą w puli o wartości ponad 200 blindów. Na flopie z asem, damą i blotką poszła jedna beczka od Petera, po drugiej damie na turnie wypalił kolejną i znów dostał call. Zanim rivel przyniósł nic nie zmieniającą trójkę, Peter wsunął pozostałe 20 tysięcy żetonów i został natychmiast sprawdzony przez FilipaKota, który pokazał A9, które jednak były daleko z tyłu za KQ!

Na stole obok także akcji nie brakuje. Przed chwilą, na blindach 200/400 poleciały all iny pre flop po 40 tysięcy każdy. Lasza pokazał A9, które prowadziło z A7, ale po boardzie AK10K2 panowie się podzielili. Lasza dwa rozdania później władował się z waletami pod asy i już siedzi z nowym zestawem żetonów, w dodatku na nowym miejscu i w miłym towarzystwie. Ten to potrafi się odnaleźć…

Lasza i Waleria

20:05

Nabonit długo nie siadał do stołu. A to obowiązki organizacyjne, a to pomoc w relacji, a to spóźniony obiad. Kiedy w końcu usiadł, wygenerował pokręconą akcję, która zakończyła się 4 way all-inem!

A było tak: Nabonit zagrał w ciemno za 10 tysięcy (blindy 200/400) i dostał 4 calle. Na flopie QJ5 Nabonit wsunął się za 30 tysięcy, po czym nastąpił armageddon. Sprawdził Coher, izolację zagrał Peter, na co jeszcze odwinął się DJ! Pierwszy pokazał Q6, drugi miał J9, Peter miał mnóstwo opcji z 109, a wszystkich totalnie dominował DJ z parą waletów! Piątka na turnie tylko zrobiła mu upgrade z tripsa na fula, a 3 już nic nie zmieniła. Trzech graczy udało się do kasy, a DJ zaczął liczyć swój nowy majątek, który teraz wynosi coś koło 400 tysięcy!

Chwilę później Coher się potroił. Na flopie jego nutsowy flush draw nie wyglądał szałowo w starciu z dwoma setami, ale turn przyniósł mu kolor, a river nie sparował i Coher ma już czym grać.

DJ

20:30

Po pięciu poziomach gracze zjechali na szybki pit stop, momentalnie zrobiło się tłoczno przy barze (przypominam jedną z najważniejszych wiadomości: cały czas, aż do końca turnieju jest minus 50 procent na całe płynne wsparcie pokerzystów). Teraz przerwa się skończyła i zaczęliśmy piątku poziom (400/800). Hula już siedem stołów, co oznacza kolejne tysiące złotych wsparcia dla Ukrainy!

Po przerwie niektórzy nieco zwolnili, inni wręcz przeciwnie – jak to w życiu: sytuacja jest mobilna. Nie zmienia się nic tylko u chipleadera, DJ dokłada kolejne żetony i zbliża się do 700 tysięcy, co daje około 15 stacków startowych. Na piątym levelu. Kosmos!

Dwaj przyjaciele od stolika: Łyssy i Coher

20:45

Piękna sprawa – graczy ciągle przybywa. Wiemy, że część gości przyjedzie bliżej 22, pod koniec późnej rejestracji. Są w pracy, ale stwierdzili, że turnieju w takim szczytnym celu nie mogą odpuścić. Bez spóźnialskich na sali jednak tak jest coraz tłoczniej i głośniej. Znanych twarzy także nie brakuje. I to znanych nie tylko z pokerowych aren. Jest na przykład czołowy bilardzista Europy – Sławek Nowak.

Najczęściej padającym słowem na sali jest “riiibaj!” To tylko pokazuje, że nie ma miękkiej gry. Nowy stack to przecież ponad 50 BB, ale graczom nie przeszkadza to w dość swobodnym przesuwaniu żetonów za linię.

Sławek Nowak

20:55

Czy są tu jacyś kibice piłki nożnej? Wpadlibyście na pokerka, ale jednocześnie nie chcecie przegapić dzisiejszych meczów Ligi Mistrzów? U nas jest opcja all inclusive i mecz oglądamy na centralnie umieszczonym ekranie wielkości małej kawalerki. Manchester City w pierwszym meczu zrobił Sportingowi to samo, co DJ rywalom na stole numer 7 (totalna dominacja i 5:0) i w rewanżu będą emocje jak na grzybach. Ale przecież jest jeszcze Real – PSG, które zapowiada się naprawdę znakomicie.

Mały update: ruszył siódmy stół, blindy 500/1000.

FilipKot aka Turbo

21:10

Ruszyły:
– siódmy poziom 600/1200
– ósmy stolik
– mecz Real – PSG
Nieustannie trwa promocja -50% na barze.
W grze tłum pokerzystów i… trzy pokerzystki. Oprócz Walerii, której towarzystwa wciąż dotrzymuje Lasza (coraz bardziej nabudowany) grają jeszcze Magda i Milena.

20:30

Przy stoliku numer 5 mamy nowego gracza: Roback przyszedł spóźniony prawdopodobnie dlatego, że długo świętował wczorajsze zwycięstwo. Teraz usiadł na blindach 700/1400 i dość szybko poszedł po nową strzałkę, kiedy jego druga para z open ended przegrała z top parą. Mamy nadzieję, że jego przyjście ożywi stolik, bo do tej pory, jak stwierdził Dimka, jest “martwy”.
Przy tym samym stoliku powolutku się buduje Zbiju. To znaczy – on kazał tak powiedzieć, bo prawdę mówiąc to po prostu muruje i od czasu do czasu coś tam wygrywa. Jest w tym niby jakiś pomysł, bo z 50 tysięcy startowych ma już 90. Ale żeby tu myśleć o dobrym wyniku trzeba szybko zwolnić hamulec ręczny i nieco podkręcić tempo.

Czyli zrobić dokładnie to samo, co Mbappe, który właśnie wpakował piękną brameczkę na Santiago Bernabeu!

Zbiju

21:50

Trwa druga przerwa w turnieju, gracze za chwilę wrócą do gry na 9. poziomie blindów (800/1600).

Tuż przed zakończeniem ósmego poziomu mieliśmy grube rozdanie na stole numer 11. Zaczęło się od otwarcia Arta, który dostał jedno sprawdzenie, zanim akcja doszła do – nomen omen – Złodzieja Blindów. Taki nick zdecydowanie zobowiązuje. Złodziej Blindów miał wprawdzie umiarkowanie potężne 53, ale i tak zdecydował się dołożyć. Flop przyniósł J64, a po 7 na turnie rozpoczęły się przepychanki. Ostatecznie stacki Arta i Złodzieja Blindów wylądowały na środku. Ten drugi oczywiście prowadził z gotowym stritem, ale drugi miał sporo opcji, gdyż pokazał JJ. Kierowa dama na river jednak nie była żadnym z jego outów i skończyło się tak, jak się musiała skończyć próba kradzieży blindów należących do Złodzieja Blindów

Tymczasem prosto z występu w Piasecznie dojechał Kacper Ruciński. Jeden z najpopularniejszych stand-uperów w Polsce pojawił się w towarzystwie kolegi po fachu – Czarka Sikory. Obaj zasiedli razem przy stoliku numer dwa.

Nabonit, Kacper Ruciński, Czarek Sikora, Anna Małecka i Konrad Wnuk aka Brzytwa_Ojca

22:25

Hula osiem pełnych stołów, a wiele wskazuje, że będzie jeszcze więcej. Cały czas otwarta jest późna rejestracja, która zakończy się za równą godzinkę o 23:20. Co więcej, jeśli ktoś zdecyduje się dołączyć w wersji last-minute, to wkupując się z add-onem w przerwie przed 13. poziomem dostanie amunicję w wysokości 150 tysięcy żetonów, co będzie oznaczało 50 BB – w sam raz, żeby zakręcić. Przypominamy, że za każdego uczestnika Organizator przekaże równą stówkę na pomoc uchodźcom z Ukrainy, więc zakręcić można w szczytnym celu.

Tymczasem panowie stand-uperzy starli się w bratobójczym pojedynku z gościnnym występem Laszy. Nasz gruziński kolega był oczywiście agresorem preflop i na flopie. Na turnie, kiedy na stole leżały K3910 Lasza zaczekał, Czarek zagrał za dychę, na co Kacper odpowiedział przebiciem do 28 tysięcy. Po krótkim namyśle Czarek wsunął wszystkie żetony, na co jego kolega zaczął rozmyślać i myślał, dopóki nie zdał sobie sprawy, że tego all-ina było ledwie nieco ponad 33 tysiące. Pierwszy odsłonił KQ, które nieciekawie wyglądało w starciu z 109 Kacpra. Kierowy walet na river całkowicie jednak zmienił układ sił, z czego natychmiast zdali sobie sprawę wszyscy gracze przy stole, poza najbardziej zainteresowanym. Ot, Czarek nie zauważył, że ma strita…

Czarek Sikora

22:35

The king is back! A właściwie Łyssy is back. I to jak! Przegrał gigantyczne rozdanie, po którym zostało mu 1 300 na blindach 1 000/2 000. Jakby mało było nieszczęść, Łyssy właśnie wjeżdżał na dużego blinda… Szybki rzut oka do regulaminu – wpłacił niecałe ante, więc w przypadku wygranego rozdania mógł zgarnąć tylko część ante. I tak się stało. W kolejnym rozdaniu grzecznie wpłacił 1 000 małego blinda, po czym dołożył pozostałe 300, do akcji dwóch rywali. Na flopie 10K9 szeroko się uśmiechnął. Rywale kopali się dalej, a Łyssy spokojnie czekał. W końcu jeden z graczy wyrzucił drugiego, ale jegp AK było daleko za nutsowym stritem, którego Łyssy trafił już na flopie! Z 1,300 wskoczył na siedem z hakiem, które zresztą chwilę później potroił z pomocą Q10.

Edit: Łyssy wsunął się z dwójkami, dostał call od piątek i znalazł dwójkę już na flopie. Z 1,300 w ciągu kilku minut zrobił stack startowy. Well played, sir!

22:55

Zaczęliśmy ostatni poziom późnej rejestracji – mamy blindy 1,300/2,600. A za 20 minut przerwa i wjedzie poziom 1,500/3,000, czyli z add-onem można wkupić się za 50 BB.

Kacper Ruciński właśnie rozpoczął przygodę z turniejem po raz czwarty. Ostatnią strzałkę wypalił, kiedy na boardzie AK79 okazało się, że jego A10 ma okrągłe zero procent w starciu z AK rywala. Trzeba jednak, że zniósł to, jak na stand-upera przystało – z uśmiechem na twarzy.

W międzyczasie skończył się mecz w Madrycie – po fenomenalnej drugiej połowie Real wygrał z PSG 3:1 i awansował do ćwierćfinału. Reakcje na ten wynik były jak na klasycznego coin flipa – tylko połowa graczy się ucieszyła…

Kacper Ruciński

23:10

Coraz bliżej końca późnej rejestracji, a to też oznacza coraz większy ruch. Zwłaszcza – przy kasie. A jak już gracze są przy kasie po nowe żetony, to często zaglądają po sąsiedzku także do baru. Ma to sens – uzupełnić amunicję i uzupełnić płyny. Podejrzewamy także, że gracze z taką ochotą zaglądają do baru ze względu na nasze barmanki.

Tak, czy inaczej – zaraz długa przerwa i add-ony, a potem już zaczynamy już fazę freezout.

23:30

Tak, jak się spodziewaliśmy, kilku graczy rzutem na taśmę postanowiło dołączyć do turnieju. Faza wariactwa się zakończyła (teoretycznie), teraz zaczynamy normalny turniej freezout. Stack początkowy z add-onem to równe 50 BB, więc jeszcze trochę gry nawet dla spóźnialskich.

Wśród tych, którzy dopiero teraz pojawili się w Montowni Rozrywki jest między innymi Pulpecik, który zaskakująco samokrytycznie stwierdził, że normalne zdjęcia są dla normalnych i poprosił o wrzucenie czegoś takiego. Pulpeciku, twoje życzenie jest dla nas rozkazem. Powodzenia, wariacie!

Pulpecik

23:55

Ależ grubaśne rozdanie mieliśmy na początku 14. poziomu blindów! Na flopie 910Q starło się trzech graczy. Od słowa do słowa – skończyło się na przesunięciu wszystkich żetonów za linię. Kiedy już karty zostały pokazane, trudno się było dziwić, bo każdy trafił naprawdę grubo.
UTGKing pokazał KJ, mówiąc, zgodnie z prawdą, że ma nutsa. Czarodziej miał swoje opcje, bo odsłonił AJ. Sprawdzający dwa all-iny Karpiu (a to ci zaskoczenie) też miał monstera w postaci QQ. Dalej mieliśmy prawie 700 tysięcy żetonów na środku stołu i akcję szybkiego zmieniania nutsów. Najpierw ucieszył się Czarodziej, który na turnie trafił siódemkę karo, dającą mu nutsowy kolor. Ale swoje czary miał w zanadrzu także Karpiu, który na river upolował 10, która uzupełniła mu fula i dała miejsce wśród liderów turnieju, a jego rywalom – miejsce w taksówce do domu.

Los Czarodzieja i UTGKinga podzieliło kilku innych graczy i liczba aktywnych stołów turniejowych spadła nam do sześciu, a lada chwila zleci do pięciu.

Nabudowany Karpiu

00:18

Zdecydowanie, stolik Karpia to zdecydowanie najbardziej akcyjny stolik w te chwili. Przed chwilą znów mieliśmy grube rozdanie, w którym tym razem trzech graczy przetransportowało wszystkie żetony na środek stołu jeszcze przed flopem.

Odbudowujący się krok po kroku Łyssy miał walety, Plastic pokazał KJ, ale Sławek Nowak podniósł akurat asy. Oczywiście, aż tak łatwo nie było, żeby asy wygrały bez nerwów. Na flopie spadły Q102, co oznaczało open-ended Plastica. Turn przyniósł siódemkę trefl, która dała Łyssemu flush draw. Przed riverem emocje sięgnęły zenitu, ale ostatnią wspólną kartą była 8. Sławek Nowak wskoczył w okolice pół miliona żetonów (blindy 3,000/6,000).

W międzyczasie odpadł JackJ. Odpadł i udał się do baru, gdzie pomocną dłoń podał mu Mati.

00:30

Tuż przed przerwą Sławek Nowak – przypomnijmy: zawodowy bilardzista – zaliczył koleje gigantyczne rozdanie. Preflop Oniomek otworzył za 25 tysięcy i dostał calle od Złodzieja Blindów oraz właśnie Sławka. Na flopie K28 agresor zaczekał, Sławek uderzył symbolicznie za ćwiartkę i dostał dwa sprawdzenia. Turn to 7. Oniomek znów poczekał, a Sławek zagrał klasyczny string-bet (miał w ręku cztery żetony po 25 tysięcy, ale położył najpierw tylko jeden. To oczywiście nie przeszło i po zagraniu za ćwiarkę do puli 160 tysięcy oczywiście dostał dwa calle. Najwyraźniej nie chciał popełnić kolejnego błędu w postaci zbyt małego zagrania, bo po walecie pik na river wsunął wszystko, co miał. Dość szybko dostał call od Złodzieja Blindów. Po długim tanku wyraźnie zniesmaczony Oniomek spasował, twierdząc, że wyrzucił kolor na damie. Jeśli to prawda, to był to rewelacyjny fold, bo Sławek odsłonił nutsa w postaci A4. Rozdanie było z kategorii tych mocno pokręconych, bo Złodziej Blindów miał J9

00:45

Lecą nam gracze jeden po drugim. Tym razem pożegnaliśmy jednego z naszych gości, zajmujących się zawodowo rozweselaniem ludzi. Kacper Ruciński radził sobie w turnieju raz lepiej, raz gorzej, ale za to bawił się doskonale. Ostatecznie wsunął resztkę swoich żetonów z QJ. Menzi oczywiście sprawdził z AQ. Na flopie K106 każdy znalazł coś dla siebie. Niestety, czwarty trefl na turnie zabił akcję i nadzieje Kacpra Rucińskiego na dobry wynik w turnieju. Wprawdzie na river skompletował strita, ale była to już zdecydowanie musztarda po obiedzie.

W turnieju zostało nam około 30 graczy, którzy powoli kończą 16. poziom (4,000/8,000).

Na pocieszenie dla Kacpra

01:05

Trwa poziom 17, co znaczy, że blindy wzrosły do 5,000/10,000. Dla wielu graczy oznacza to znaczne uproszczenie decyzji, bo z 10 czy 15 blindami trudno otwierać, czy 3-betować. Coraz częściej więc słychać dwa magiczne słowa “all-in”.

Gramy już tylko na 4 stołach, w grze jest 27 osób, więc lada chwila kolejny stolik zostanie rozwiązany. Przed chwilą poleciał Lasza. Starł się preflop z Sanchezem. Pierwszy miał ósemki, drugi AK. Mieliśmy więc klasycznego flipa, ale tylko do flopa, na którym Sanchez trafił nutsowy kolor i dla gruzińskiego rodzynka w turnieju było już po zawodach.

Sanchez, pogromca Laszy

01:15

Tylko trzy panie mieliśmy w turnieju. Celowo użyty został czas przeszły dokonany. Ostatnia poleciała Magda, która była już mocno skrócona i w końcu wsunęła się za ostatnie 16 blindów z A9. Sprawdził ją Marek Zegarek, który dysponował czerwonymi dyszkami. Magda musiała coś trafić i prawie się udało, bo spadły aż trzy karty wyższe od dziesiątek Marka Zegarka. Kłopot w tym, że żadna z nich nie była asem. Board w postaci KJ27Q oznaczał dla Magdy koniec udziału w grze.

Zaczęliśmy poziom 18. Blindy to teraz 7,000/14,000, zostały nam już tylko trzy stoły. Pań w turnieju już nie ma, ale za to są za barem. Dobra wiadomość jest taka, że ich nie da się wyeliminować z gry!

1:35

No, starcie tytanów to to nie było. Murdock otworzył za 28 tysięcy z wczesnej pozycji, mając w sumie niespełna 19BB, Greg123 wsunął ostatnie 100 tysięcy (7BB). Murdock niechętnie, ale sprawdził, mówiąc do kolegi ze stołu obok: patrz, muszę callować z gorszą ręką. Okazało się, że niezupełnie, bo obaj mieli po asie, ale ten Grega123 był tylko z siódemką, podczas gry ten rywala – z dychą. Wspólne karty nic nie zmieniły. To znaczy – zmieniły dla Grega, bo mógł zamówić Ubera i pojechać do domu. Zaraz spadniemy do 20 graczy.

Na razie mamy przerwę, chip up, a po niej wjadą blindy, na których przynajmniej łatwiej będzie liczyć: 10,000/20,000.

Murdock

01:50

Straciliśmy Pulpecika. Skracał się skracał, w końcu zostało mu 170 tysięcy na małym blindzie (10,000). Menzi z buttona otworzył za 40,000, Pulpecik wsunął, ile miał z A10. Big blind wyrzucił, a Menzi dość szybko sprawdził, choć miał tylko Q9. Jak to mówią: do odważnych świat należy. Na flopie spadła dziewiątka, turn i river nic nie zmieniły i Pulpecik zakończył przygodę z turniejem Dla Ukrainy w okolicach 20. miejsca. – Przynajmniej się wyśpię – podsumował z przekąsem.

Drogę do ciepłego łóżka rozpoczął też Brandys, który starł się preflop z Peterem w pojedynku mocnych rąk i małych stacków. Jego AQ potrzebowało pomocy w starciu z damami rywala. Ale pomoc nie nadeszła i Peter wskoczył na prawie 400 tysięcy.

02:05

Bolesny suckout zaliczył właśnie White. Mocno skrócony wsunął ostatnie kilkanaście blindów i po długim namyśle został sprawdzony przez DJ-a. Short pokazał AA, zaś rywal do walki posłał K10. Zabawa była krótka i niezbyt zabawna, zwłaszcza dla White’a, bo flop przyniósł dwa czarne króle. Turn i river nic nie zmieniły i mieliśmy jednego gracza mniej.

Zanim White zdążył dojść do drzwi, gromkie “seat open” rozległo się od drugiego stołu. To Peter nie zdołał wykorzystać wcześniejszego podwojenia i zakończył udział w turnieju. To oznacza, że na początku poziomu 20. (15,000/30,000) mamy dwa ostatnie stoły, na których walczy najlepsza szesnastka.

White – zniesmaczony po dwóch królach na flopie

02:35

Gramy na dwóch ostatnich stołach i tempo eliminacji nieco spadło. Kończy się poziom 21., zaraz czeka nas przerwa, po której wrócimy do zabawy na blindach 25,000/50,000. Coraz bliżej także do miejsc płatnych, więc lada chwila możemy się spodziewać drobnego spowolnienia w fazie bubble.

Edit: to już – zostało nas dziesięciu, a dziewięciu znajdzie się w kasie. Na kogo wypadnie, na tego bęc.

2:50

Na bubble’u walczy dziesiątka graczy. Oto ich stacki:

Robak 570,000
Oniomek 550,000
Benzi 1,500,000
Marek Zegarek 900,000
Tomek C 1,500,000

Arbuziak 900,000
Karpiu 3,700,000
DJ 800,000
Mike Jazz 810,000
Sławek 800,000

Gigantyczny stack Karpia

Edit: odpadł Oniomek. Wsunął ostatnie 6BB z A6, TomekC sprawdził z [invalid notations] i trafił kolor.

Mamy więc stół finałowy, jednocześnie wszyscy są już w kasie. Stacki wahają się od 10 do 80 BB, więc może być ciekawie.

Stół finałowy turnieju “Pomoc dla Ukrainy”

03:05

Człowiek za burtą. DJ odpadł w dwóch aktach. Najpierw oddał większość stacka w starciu A10 kontra króle Arbuziaka. Został mu jeden blind, którego stracił w kolejnym rozdaniu.

Na dzisiejszy turniej w szczytnym celu wpadło wielu graczy, dla których to był pierwszy raz w Montowni Rozrywki. Szczególnie dobrze będą ten turniej wspominać Arbuziak i MikeJazz, którzy siedzą obok siebie na stole finałowym. Drugi raz za to gra u nas Sławek Nowak, który właśnie wygrał wielką pulę i pewnie zmierza po miejsce w ścisłej czołówce. Kiedyś był trzeci na bilardowych mistrzostwach Europy. Może dziś będzie trzeci w Montowni?

03:15

Na dwa razy rozebrał TomkaC nie kto inny, jak Sławek. W obu przypadkach w grubych pulach na river Tomek leadował, a Sławek sprawdzał. W obu przypadkach łapiąc rywala na blefach. Po tych dwóch sprawdzeniach bilardzista wskoczył na 2,7 miliona, a TomekC udał się do kasy.

MikeJazz poszedł w ślady Tomka. Na małym blindzie podniósł A7. Benzi z cutoffa otworzył za 125 tysięcy. MikeJazz wsunął się za 465 tysięcy i dostał call od rywala, który pokazał K3 i trafił trójkę na flopie i króla na turnie.

A tu macie zdjęcie Sławka, będące dowodem, że sukces zawsze ma wielu ojców.

03:30

Kolejne spektakularne rozdanie. Roback wcisnął 615 tysięcy (10BB), dostał call od Sławka, na co Benzi odpowiedział all inem za 1,9 miliona. Po namyśle Sławek sprawdził.
Roback miał trójki , Benzi damy, a Sławek oczywiście AK. Flop nic nie zmienił, turn przyniósł magiczną trójkę dla Robacka, river to nic nie znacząca siódemka. Sławkowi zostało 750 tysięcy, ale w kolejnym rozdaniu podwoił się w starciu KQ vs AJ Arbuziaka, kiedy na flopie trafił króla.

Marek Zegarek był o włos od odpadnięcia w wielkim rozdaniu z Karpiem. Na flopie AJ5 poszły all iny, ale A10 Marka było w opałach w walce z AK Karpia. Turn przyniósł jednak kolejnego asa, a river – kolejnego waleta i panowie podzielili pulę.

Marek Zegarek

03:45

Odpadł Roback w grubaśnym rozdaniu. Otworzył Karpiu z UTG, Roback dołożył z dużego blinda. Na flopie AQQ panowie poczekali, a fajerwerki się rozpętały, kiedy turn przyniósł 6. Roback zaczekał, Karpiu odpalił 150k, na co rywal odpowiedział przebiciem za 400. Chipleader na to zaanonsował zagranie all-in, które Roback sprawdził. Karpiu miał nutsowy kolor KJ, które zdecydowanie prowadziło z A8 rywala. River przyniósł wprawdzie drugą parę Robackowi, ale to było zdecydowanie za mało.

Chwilę później mogło być czterech, gdy Arbuziak wsunął ostatnie pięć BB ze słabym asem. Sprawdził go Benzi z KJ, ale shortstack skompletował strita i się podwoił.

4:00

Gramy w pięciu 50,000/100,000. Karpiu ma połowę wszystkich żetonów – prawie 6 milionów. Pozostałe stacki: Arbuziak 0,9 mln, Sławek 1,1 mln, Marek Zegarek 1,3 mln, Benzi 2,5 mln.

Edit: zostało czterech. Arbuziak wcisnął ostatnie 8BB z QT, dostał izolację od Karpia z AT. Wprawdzie na flopie trafił damę, ale turn przyniósł asa i odesłał Arbuziaka do kasy. – I tak nieźle, jak na pierwszy turniej po takiej przerwie – stwierdził. Trudno się nie zgodzić, well played sir!

04:20

Eliminacje trochę zwolniły, ale nie znaczy to, że nie ma akcji. Sławek na przykład dokładnie wyliczył ile chce wygrać, żeby kupić dziewczynie nowy kij bilardowy. Wyszło, że potrzebuje drugiego miejsca. W realizacji celu mają mu pomóc niekonwencjonalne metody. Przed chwilą na przykład na otwarcie rywala odpowiedział all-inem z J5. Rywal jednak wymiękł na robocie i akcji nie było. Coraz bliżej nowego kija bilardowego…

04:30

Sławek w natarciu. Wszyscy gracze za 240 tysięcy obejrzeli flopa w postaci J64. Chwilę później zabetował Karpiu, na co allinem odwinął się Sławek. Dwaj rywale spasowali, ale Karpiu momentalnie sprawdził, pokazując J9. – W końcu z tobą wygram – stwierdził Sławek, pokazując J6. I faktycznie, wygrał, bo turn i river niczego nie zmieniły. Karpiu musiał wypłacić 1,8 mln.

4:35

Odpadł Benzi. Wepchnął 1,7 mln z A6, ale akurat na jego nieszczęście Karpiu podniósł króle, które bez większych emocji się utrzymały. Zostało trzech muszkieterów: Sławek, Marek Zegarek i Karpiu.

4:50

Ważne rozdanie wygrał Marek Zegarek. Sławek otworzył za 300 tysięcy (2BB), Marek odwinął się za 2,2 mln, Sławek sprawdził i pokazał K6 w drzewkach. Marek miał AQ i trafił asa na turnie. To wystarczyło do wskoczenia powyżej średniego stacka. Chwilę później Marek ukradł dwie kolejne pule i jest liderem.

Ale, ale! Kolejna runda dla Sławka. Otworzył, dostał all in od Marka Zegarka i sprawdził za 2,3 mln. Jego KQ musiało walczyć z piątkami, ale już na flopie spadł król, który zmienił układ sił.

Ostatnie rozdanie przed przerwą: Karpiu otworzył, Marek wsunął, Karpiu dołożył 3,14 mln i był z przodu. A10 pierwszego dominowało A4 rywala. Wspólne karty nic nie zmieniły, Karpiu wrócił do gry.

5:00

Wracamy do gry na blindach 100k/200k.
Karpiu: 6,2
Marek Zegarek: 1,7
Sławek: 3,8

Edit: mamy heads-up. Sławek postawił Marka na all-inie, a ten sprawdził z czarnymi piątkami. Sławek pokazał KQ i aż do rivera był z tyłu. Ostatnia wspólna karta to jednak K, który odesłał Marka Zegarka do kasy. Dobra gra!

Przed heads-upem Sławek prowadzi mniej więcej 7 mln vs 5 mln

Marek Zegarek

5:20

Szybko poszło z heads-upem. Sławek Nowak był dziś nie do zatrzymania. Jak blefował – przechodziło. Jak blefowali jego – nadziewali się na dobre calle. Wreszcie przyszło rozdanie, które zapewniło mu największe pokerowe zwycięstwo. Karpiu otworzył za pół miliona, Sławek przebił do półtora. Karpiu odpowiedział snap all-inem i dostał natychmiastowe sprawdzenie.
Karpiu A9
Sławek AK
Board: 447810

Żeby było jeszcze lepiej, mistrz grał z jednej strzałki! Można?
– Jest fajniusio – mówi Sławek. No pewnie! Fajnuisio także, że udało się zebrać elegancką kwotę na pomoc Ukrainie. Jutro z Montowni Rozrywki rusza specjalny transport na granicę.

Dzięki za uwagę, do następnego razu.

Pozdro,
Dżony